O Unii Europejskiej przed wyborami

Nie ukrywam tego, że jestem euroentuzjastką. Polska w Unii Europejskiej jest moim naturalnym środowiskiem. Idea współpracy, konsensusu i działania razem jest mi bardzo bliska. Dlatego idę na wybory 26 maja i oddam swój głos na osoby, które chcą budować i rozwijać mój kraj we współpracy z Unią, a nie w opozycji do niej. A tymczasem przypomnijmy sobie, co to ta Unia Europejska jest!

W 2019 roku przypadła piętnasta rocznica wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Poniżej kilka faktów z jej życia, o których mogą Państwo nie wiedzieć:
- Unia Europejska zapewniła najdłuższy okres bez wojen w historii Europy. Unia Europejska zawiązała się w 1952 roku, przez 67 lat na jej terenie nie było żadnego konfliktu zbrojnego.

- Najważniejsze decyzje podejmuje się w UE jednomyślnie. Ale w praktyce jednomyślnie podejmowane jest również około 80 % wszystkich decyzji. I to mimo możliwości przegłosowania sprzeciwiających się państw. 

- Jakość życia w Unii należy do najwyższych na świecie. Kraje Unii Europejskiej należą do najbardziej rozwiniętych pod względem długości życia, wykształcenia i dochodów obywateli. Unia ma w tym swój udział. Dzięki pokojowi dorobek unijnych obywateli nie jest niszczony przez wojny. Do tego unijne firmy rozwijają się szybciej za sprawą wspólnego rynku. Dzięki temu mogą więcej płacić pracownikom i odprowadzać podatki, które rząd może przeznaczać na ochronę zdrowia, edukację czy kulturę.

- Polska pokazała, że potrafi skutecznie walczyć o swoje. W latach 2009–2015 unijne decyzje były zgodne ze stanowiskiem polskiego rządu w 97% przypadków. Tylko w 3 proc. głosowań Polska została przegłosowana w Radzie Unii Europejskiej.

- Unia oparta o wartości. Traktat o Unii Europejskiej na samym początku, w artykule 2, definiuje jej główne wartości. Unia opiera się na poszanowaniu „godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości”

- We wspólnocie jesteśmy silniejsi. W pojedynkę Polska przegrałaby starcie polityczne i ekonomiczne z wielokrotnie silniejszymi mocarstwami, takimi jak Rosja czy Chiny. Polacy stanowią bowiem jedynie 0,5 proc. światowej ludności, a udział naszej gospodarki w gospodarce światowej wynosi 0,7 proc. Siła unijnej gospodarki umożliwia nakładanie dotkliwych sankcji na państwa zagrażające pokojowi w Europie. W przypadku aneksji Krymu i wojny w Donbasie sankcje ograniczyły między innymi wybranym rosyjskim bankom dostęp do unijnych rynków finansowych, a firmom energetycznym – do technologii wydobycia surowców.

- Bez imigrantów polskiej gospodarce grozi zastój. Główny Urząd Statystyczny alarmuje: Polska w 2018 roku wkroczyła w okres wieloletniego kryzysu demograficznego. Przez najbliższe 25 lat liczba ludności Polski zmniejszy się o prawie 3 mln osób. Na każde 100 kobiet powinno przypadać średnio 215 urodzonych dzieci. Obecnie przypada ich około 145. Oznacza to, że Polska ma jeden z najniższych wskaźników demograficznych w całej Europie. Ponadto już za 10 lat liczba pracujących Polaków i Polek zmniejszy się o ponad 1,5 mln. Równocześnie Polska to kraj, w którym jest więcej miejsc pracy niż pracowników, a bezrobocie znajduje się na najniższym poziomie od 30 lat. Niektórzy boją się, że cudzoziemcy zabiorą im zatrudnienie. Tymczasem imigranci najczęściej podejmują się prac, których Polacy nie chcą wykonywać. Ponadto dzięki wydawaniu tu zarobionych pieniędzy przynoszą dodatkowe zyski Polsce. Nie mówiąc o tym, co najważniejsze: że wobec zapaści demograficznej to oni są szansą utrzymania poziomu polskiej gospodarki.

- Według danych Ministerstwa Finansów od 1.05.2004 do końca listopada 2018 roku Polska otrzymała z unijnego budżetu „na czysto” 104,8 mld euro bezzwrotnego wsparcia. W latach 2015–2017 środki unijne stanowiły około 60% polskich inwestycji publicznych. Dzięki unijnemu wsparciu w Polsce dokonał się skok cywilizacyjny w porównaniu z okresem przed wstąpieniem do Unii. Taki jest zresztą cel unijnej polityki spójności: ma prowadzić do uzyskania przez wszystkie kraje Wspólnoty zbliżonej jakości życia. Wpłaciliśmy 51,4 mld euro, a dostaliśmy 156,2 mld euro. Efekty widać, gdy jedzie się polskimi drogami (zmodernizowano 13 tys. km autostrad, dróg ekspresowych, krajowych i lokalnych), pociągami (1 500 km zmodernizowanych torów kolejowych) lub kiedy surfuje się w szybkim internecie (ponad 56 tys. km sieci szerokopasmowego internetu). Jakość życia Polaków poprawiły też: ponad 600 nowych oczyszczalni ścieków i 24 tys. km sieci kanalizacyjnej. 

- Impuls dla polskich firm. Dla polskich firm członkostwo w UE oznaczało nie tylko swobodny dostęp do wielkiego unijnego rynku, na który trafia dziś około 80% polskich towarów eksportowych, czy eksport do krajów trzecich. Mniej widoczną, a niezwykle ważną zmianą jest możliwość dokonania skoku modernizacyjnego. Pierwszym źródłem tego skoku są fundusze z unijnego budżetu na rozwój innowacji. Tylko w latach 2007–2013 wsparcie uzyskało ponad 3 000 polskich uczelni i jednostek badawczych oraz ponad 2 900 pomysłów innowacyjnych. Efektem jest wdrożenie około 3 600 nowych technologii oraz opracowanie ponad 2 500 innowacji produktowych i procesowych.

- Polskie firmy skutecznie podbijają unijne rynki. Od chwili przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wartość eksportu rodzimych firm do państw unijnych uległa potrojeniu! W rezultacie Unia jest obecnie największym partnerem handlowym Polski – trafia do niej prawie 80 proc. naszego eksportu. Co więcej, w niektórych segmentach polskie wyroby są w ścisłej unijnej czołówce. Jesteśmy największym producentem tzw. dużego AGD, np. pralek, lodówek i piekarników. Opanowaliśmy około 20 proc. rynku tej branży. Podobnie jest w przemyśle meblarskim: obroty polskich producentów sięgają tu 7,7 mld euro, a aż 90 proc. rodzimej produkcji trafia na rynki Unii.

- Unia murem za rolnikami. Od wstąpienia Polski do Unii dochody wiejskich gospodarstw domowych wzrosły bardziej niż miejskich. Stało się to możliwe dzięki unijnym dopłatom bezpośrednim, funduszom na modernizację rolnictwa oraz na rozwój infrastruktury regionalnej. Od wejścia do UE w ramach tzw. wspólnej polityki rolnej polscy rolnicy i polska wieś dostali 52 mld euro – czyli około 223,6 mld zł.. Tyle bowiem Unia przeznaczyła na przedsięwzięcia w sektorze rolno- spożywczym oraz na obszarach wiejskich. Za taką sumę można by sfinansować program świadczeń wychowawczych „500+” przez około 10 lat.

Parlament Europejski (PE) – instytucja Unii Europejskiej będąca odpowiednikiem jednoizbowego parlamentu, której członkowie są wybierani przez obywateli państw należących do UE na pięcioletnią kadencję.
Oficjalną siedzibą Parlamentu Europejskiego jest Strasburg, ale większość prac legislacyjnych ma miejsce w Brukseli, gdzie mieszczą się również komisje parlamentarne, biura poselskie oraz władze klubów. Sekretariat, Biblioteka i część zaplecza technicznego Parlamentu znajdują się w Luksemburgu. 
W Parlamencie Europejskim w kadencji 2014-2019 zasiada 751 posłów. Państwa członkowskie uzgodniły, że wyborach w maju 2019 roku, po wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE, zostanie wybranych 705 europosłów. (wikipedia.pl)

Kiedy są wybory do Parlamentu Europejskiego 2019?
Eurowybory odbywają się w krajach UE co pięć lat. Data wyborów europejskich 2019 została ustalona między 23 a 26 maja - ostatecznie ustalają ją kraje członkowskie. W Polsce to 26 maja.
Do głosowania jest uprawnionych ponad 360 milionów obywateli Unii Europejskiej.

Frekwencja w poprzednich wyborach do Europarlamentu w Polsce:
- 2004 - 20,9%
- 2009 - 24,53%
- 2014 - 23,83%

WUBORY DO EUROPARLAMENTU 26 MAJA.

Agnieszka Wilczyńska na podstawie: https://pl.wikipedia.org, www.batory.org.pl, www.pap.pl
 

O Unii Europejskiej przed wyborami
Kategoria: