Podróżujące kolczyki Jasamiry

Pamiętacie motyw podróżującego krasnala ogrodowego z filmu „Amelia”? Aby nakłonić swojego stetryczałego ojca do ruszenia się z domu i aby wlać w jego życie nieco koloru, tytułowa bohaterka porywa z ogrodu taty krasnala i prosi znajomą stewardessę, żeby wzięła go ze sobą w najdalsze zakątki świata i zewsząd przysyłała zdjęcia gnoma wraz z pozdrowieniami. Sztuczka udaje się perfekcyjnie – gdy krasnal niepostrzeżenie wraca na swoje miejsce, ojciec Amelii wybiera się w swoją podróż. To piękne zaklinanie rzeczywistości może przecież stać się udziałem każdej z nas.

Jasamira ma plan
Tak stało się właśnie z „Podróżującymi kolczykami” Jasamiry, Izabeli Grzeszczyk – projektantki biżuterii sutaszowej. Podczas nocy spędzonych nad misternym zszywaniem kolejnych warstw kolczyków w swojej pracowni, jej myśli szybowały daleko. I tak zapadła decyzja: jeśli nie ja, to moja praca może podróżować na krańce świata.
We wrześniu 2018 r. Jasamira zaprosiła swoje klientki, obserwujące jej fanpage i wszystkie chętne panie do zrealizowania tego szalonego pomysłu. Jej zaraźliwy optymizm, zaangażowanie i pozytywne szaleństwo zaraziło wiele chętnych do tego stopnia, że pomysł rozrósł się nawet jeszcze nim się zaczął. Plan polegał na tym, że para specjalnie na ten cel uszytych kolczyków miała od października 2018 r. do maja 2019 r. podróżować od uczestniczki do uczestniczki pocztą, „pomieszkać” z każdą z pań przez tydzień i wyruszyć dalej. W trakcie tego tygodnia panie miały nosić kolczyki wszędzie tam, dokąd pójdą i robić sobie w nich zdjęcia w miejscach, które ich zdaniem warto odwiedzić. Chętnych było tyle, że podróże musiały odbyć się dwie – po Polsce i po świecie.

Czas w drogę!
Kolczykom towarzyszył dziennik podróży. Każda z kobiet pisała w nim o sobie, swoich doznaniach towarzyszących noszeniu luksusowej biżuterii, o swoich pasjach i miejscach, które odwiedziły.
Kolczyki zawędrowały na przyjęcie z okazji pierwszych urodzin synka pani Agnieszki nieopodal Cathedral Clifs w Nowej Zelandii, ale też na klify Howth w Dublinie na brzuszkową sesję ciążową pani Ani. Pani Hannie kolczyki towarzyszyły podczas… zjazdów na nartach w czeskich Karkonoszach! Tak! Świetnie komponowały się z narciarską kurtką . Ta sama para kolczyków znalazła się też na koncercie kolęd w filharmonii w Liverpoolu i zwiedzała gotycką katedrę w Peterborough. Trochę pomarzły w Norwegii z panią Magdą, wiatr smagał je na najdłuższej plaży Europy, w Oostende na uszach pani Moniki, a wygrzały się nieco na wulkanie na Teneryfie i na Gran Canarii. Po drodze miały nieco kłopotów, ale co to za podróż bez przygód… Po tym, jak zaginęły na poczcie w drodze do kolejnej z uczestniczek, ominęła je podróż do Dubaju, ale w końcu wylądowały na maratonie w Rydze. Nie ma więc tego złego, co by na dobre nie wyszło.
A para podróżująca po Polsce? Nie miała może tak dzikich przygód, ale za to odbyła drogę pełną sentymentów, tęsknoty za dawnymi czasami, towarzyszyła uczestniczkom w ich pasjach. Z panią Asią jeździły konno, a kilka kosmyków grzywy ukochanego konia – Alexa – znalazła się nawet w dzienniku podróży. Pani Daria odbyła w kolczykach sentymentalną podróż na stary, poniemiecki dworzec w Kaźmierzu. Pani Blanka czuła się w nich niczym księżna w Willi Starosty w Międzyrzeczu, a pani Zuza z Michorzewa wzięła kolczyki na wycieczkę do Poznania. W Gnieźnie pani Anita w stroju słowiańskiej królowej sfotografowała się przy katedrze i pomniku Bolesława Chrobrego, a pamiątką z tej części podróży są przepiękne, iście królewskie pawie pióra dołączone do dziennika podróży.
 

Owoce
To tylko wybrane przystanki tej wymarzonej przez Jasamirę podróży. A przyniosła ona dużo więcej niż „tylko” fantastyczne wspomnienia i album zdjęć. Przede wszystkim poczucie wspólnoty i radości. Uczestniczki, oprócz kolczyków, przysyłały sobie prezenty, słodkości, pocztówki. Poczuły moc kobiecej wspólnoty. Każda z nich w dzienniku podkreślała też, jakie poczucie piękna i luksusu przyniosło im noszenie tej wyjątkowej biżuterii. Zadziwiające było to, że dobór kolorów, kamieni użytych w tym projekcie sprawdził się dla każdego typu urody i w każdej stylizacji – od gotyckich, przez sportowe aż po te najelegantsze.
A co stało się z samymi kolczykami? Stały się nagrodą! Po długich obradach jury na najwspanialsze zdjęcie z podróży zwyciężczyniami zostały: Anita Zabłocka oraz Anna Masnica, wyróżnienia otrzymały: Daria Skrętkowska, Kamila Koberska i nagrodę publiczności zdobyła Zuzanna Toporek. Oprócz podróżujących kolczyków na własność Anita i Ania, dostały w nagrodę profesjonalną sesję zdjęciową która odbyła się w Pałacu w Jankowicach. Zamiast Ani, która nie mogła dojechać na zdjęcia w sesji uczestniczyła Daria.
Tak wspaniała przygoda nie może się po prostu skończyć! Tyle jest jeszcze miejsc do odwiedzenia, tyle radości do rozdania, a Jasamira wciąż jest ich ciekawa. Dlatego już jesienią kolejna, druga edycja konkursu. Gdzie Ty zabrałabyś kolczyki?

Partnerzy projektu: Monika Cafara Fotografia, Agnieszka Rogozińska Atelier Fryzjerskie, Malowanki Hanki- Hania Woszak, montownia.com, Pałac Jankowice, Cellbes Fabiola, Puls Gminy Tarnowo Podgórne

Monika Simińska

Podróżujące kolczyki Jasamiry
Kategoria: