Zbieramy nakrętki dla Antosi

Zachęcamy Państwa do dołączenia się do akcji zbierania nakrętek dla Antosi Woźnej z Lusówka.

Tak czytamy na portalu https://zrzutka.pl/evnb8r, gdzie także można dokonać wpłaty z przeznaczeniem na rehabilitacji dziewczynki:

Jestem mamą dwóch córek -  3- letniej Gabrysi i 11- miesięcznej Antosi. Antosia urodziła się zdrową dziewczynką z 10 punktami apgar . Od 3 miesiąca zaczęliśmy obserwować z niepokojem główkę Antosi, która się inaczej kształtowała. Przybierała kształt wieży... Czoło zaczęło się zapadać a ciemię przed 5 miesiącem zarosło. Zaniepokojeni, udaliśmy się do neurochirurga dziecięcego, który po obejrzeniu główki dziecka stwierdził, że córka ma kraniostenoze - czyli za szybko jej przyrósł lewy szew czaszkowy. Lekarz dał nam wybór odnośnie podjęcia operacji czy jej zaprzestania. Mówił, że to plastyka niezagrażająca życiu i wykonuje się ją u dzieci max do roczku. Baliśmy się co będzie dalej... głowa się coraz bardziej zapadała z miesiąca na miesiąc a ciśnienie w każdej chwili mogło wzrastać... Wiadomo też że jak każdy rodzic chcieliśmy aby nasza córeczka miała ładna główkę, żeby nie była w przyszłości wytykana palcami że jest inna. Operacja odbyła się 18 grudnia 2018 r. w poznańskim szpitalu i przebiegła bez komplikacji, i jak się okazało mózg już miał coraz mniej miejsca i operacja była w porę przeprowadzona bo gdybyśmy dłużej czekali to za rok lub dwa byłby ucisk i ciśnienie mogłoby rozsadzić głowę. Pierwsze dwie doby córka spędziła na OIOMie, gdzie została wybudzona z narkozy. Do trzeciej doby po operacji wszystko było dobrze, aż do momentu kiedy córka wróciła na oddział neurochirurgiczny. W godzinach nocnych zaczęłam obserwować u Antosi niepokojące objawy związane z trudnością w oddychaniu, spowodowane narastającym obrzękiem krtani. Mimo wołania o pomoc pielęgniarzy, oni cały czas bagatelizowali moje prośby i wmawiali mi że to stridor krtaniowy po intubacji, który nie jest powodem do niepokoju. Byłam strasznie przerażona, jako matce nie dawało mi to spokoju, byłam bezradna w tej całej sytuacji bo nie mogłam w żaden sposób pomóc córce, która cierpiała. W godzinach rannych u córki pojawił się bezdech, spadek saturacji i dzięki pomocy taty chłopca, leżącego na tej samej sali co Antosia, do sali przybiegli pielęgniarze. Po chwili- również lekarze- którzy podjęli czynności resuscytacji trwające ok. 25 minut.  W wyniku utraty przytomności u córki powstały nasilone zmiany niedokrwienno -niedotlenieniowe mózgu, które potwierdził rezonans magnetyczny. Lekarze mówili że Antosia nie widzi, nie ma odruchu ssania ani połykania, jest mocno wzmożone napięcie mięśniowe i nie wiadomo czy słyszy… Jednak po badaniach okazało się, że Antosia słuch ma bardzo dobry, natomiast nie widzi…
Obecnie córka znajduje się w śpiączce.
Jest poddawana intensywnej rehabilitacji dzięki której powrócił odruch ssania, karmiona jest przez PEG, oczka otwiera i zaczyna wodzić za przedmiotami, czyli wzrok powraca powoli. Ponadto, nie ma już takich mocnych przykurczy rączek.
Powrót do sprawności mojej córki wymaga nie tylko cierpliwości, czasu, ale także bardzo dużego nakładu finansowego, którego sami nie jesteśmy w stanie zapewnić córce. W związku z tym, zwracamy się o pomoc do wszystkich ludzi, którzy są w stanie wyobrazić sobie, co my- rodzice teraz przeżywamy, serce nam pęka kiedy widzimy córkę w takim stanie a jak pamiętamy ją sprzed wypadku, była uśmiechniętym dzieckiem pełnym życia, rozwijała się prawidłowo, a teraz, przez zaniechanie pomocy ze strony pielęgniarzy, walczymy o lepsze jutro dla córki.
Jeśli chcieliby Państwo pomóc Antosi w dalszej rehabilitacji oraz walce o zdrowie będziemy wdzięczni za każdą wpłaconą złotówkę. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc. Rodzice i rodzina Antosi
.”

***
Zbieranie nakrętek nie wymaga od nas zbyt wielkiego poświęcenia ani zaangażowania. Wystarczy wyrobić sobie nawyk odkładania ich. Mogą to być wszelkiego rodzaju plastikowe zakrętki z tworzywa sztucznego, oznaczone symbolami PP, PE, HDPE, LDPE, PE-HD, PE-LD, trójkącikiem ze strzałek z wpisaną liczbą 2, 4, 5, 02, 04, 05.
Tona nakrętek jest warta około 800 zł i zajmuje miejsce małego garażu. Firmy recyklingowe z zebranych zakrętek wykonują surowiec wtórny, czyli plastikowy granulat, przetwarzany na doniczki, wiadra, łopaty czy worki na śmieci.
Zbieranie nakrętek to nic wielkiego, ale może w realny sposób pomóc! Szczerze Państwa do tego zachęcamy!

Miejsca, które się przyłączyły do akcji i w których można zostawić zebrane nakrętki:
- Szkoła Podstawowa Im. Kawalerów Orderu Uśmiechu Lusówko ul. Dopiewska 5
- Prywatna Szkoła Podstawowa "Kuźnia Talentów" Lusówko ul. Zespołowa 1A
- Przedszkole "Na Zielonym Wzgórzu" Lusówko ul. Dopiewska 11
- Przedszkole Publiczne "Bajkowa Akademia" Lusówko ul. Sierosławska
- Przedszkole "Pod Wesołą Chmurką" Tarnowo Podgórne ul. 27 grudnia 10
- Przedszkole "Mali Odkrywcy" Przeźmierowo ul. Klonowa 15
- Sklep Spożywczy Rumianek ul. Szkolna 97/5
- Szkoła Podstawowa nr 58 Poznań ul. Ławica 3
- OSP Poznań- Głuszyna  Poznań ul. Głuszyna 141a
- Niepubliczne Przedszkole "Poznańskie Maludy" Poznań os. Stare Żegrze 97
- Przedszkole "U Reksia" Chrzypsko wielkie ul. Główna 19
- Gminny Ośrodek Kultury Chrzypsko Wielkie ul. Główna 22

Agnieszka Wilczyńska

Zbieramy nakrętki dla Antosi
Kategoria: