Zgnilec amerykański? Teren zapowietrzony? O co chodzi?

Przejeżdżając przez Baranowo zobaczyłam żółtą tablicę "Uwaga! Zgnilec amerykański pszczół. Obszar zapowietrzony". Mocno zaniepokojona postanowiłam się dowiedzieć, kim jest zgnilec i po co tu przylazł?

Od razu w głowie pojawiło mi się sporo pytań, które wysłałam mailem do kilku instytucji. Najobszerniejsze odpowiedzi otrzymałam od Pana Grzegorza Wegiera, Powiatowego Lekarza Weterynarii w Poznaniu. Bardzo dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.

Co to jest zgnilec amerykański pszczół?
Chorobę wywołuje bakteria Paenibacillus larvae. Pojawia się, gdy pszczoły nie mogą zebrać odpowiedniej ilości nektaru, spadzi lub pyłku (czyli, gdy jest mało pożytku pszczelego) dla dużej ilości czerwiu.
Bakterie lasecznika pojawiają się i szybko namnażają, uszkadzając ściany jelita. Zarażone larwy zamierają w zasklepionej komórce – gniją, przybierając kolor brunatnożółtawy, brunatny, a w końcu czarny. W ciągu przeciętnie 4 dni umierają. Masa zamarłego czerwiu wydaje charakterystyczny zapach przypominający zapach kleju stolarskiego.
Robotnice usuwają martwy czerw z ula, przenosząc bakterie na odnóżach i narządach gębowych do pokarmu, którym karmią zdrowe larwy. W ten sposób choroba rozprzestrzenia się w całym ulu. Bakterie umiejscawiają się na wszystkich częściach ula, na plastrach, w miodzie, w pyłku i w wosku. Osłabiona pszczela rodzina jest podatna na ataki silniejszych rodzin, które z kolei przenoszą zarazę do zdrowych uli.
Paenibacillus larvae atakuje od wiosny do jesieni, a najsilniej w lipcu i sierpniu.
Rozwojowi choroby sprzyja brak odpowiedniej higieny w ulach, niemniej zgnilec może pojawić się nawet we wzorcowej pasiece, jeśli pojawią się w niej pszczoły z zarażonych uli. Zagrożeniem są nie tylko obce pszczoły -  bakterie zgnilca przenoszą się do ula przez miód, wosk, sprzęt pszczelarski, a nawet przez ubranie pszczelarza. (www.sadyogrody.pl)

To bakteria bardzo odporna, przetrwalnikująca, czyli w niesprzyjających warunkach jest uśpiona i może uaktywniać się w dogodnych dla niej okolicznościach.

Choroba jest zwalczana z urzędu.

Komu zagraża zgnilec amerykański?
Bezpośrednio zagraża wyłącznie pszczołom. Chorują larwy. Nie przenosi się na inne zwierzęta czy ludzi.

Jaki teren jest zapowietrzony w naszej okolicy?
Wokół wykrytego ogniska choroby z urzędu wyznacza się 6 kilometrową strefę, na której terenie są kontrolowane wszystkie pasieki i ule. Prowadzone jest badanie czy pszczoły nie są chore. W naszej okolicy dwa ogniska choroby wykryto w lipcu w Poznaniu. Od 1 sierpnia wyznaczono strefę ochronną, a właściwie dwie strefy nachodzące na siebie. W zakres strefy w naszej gminie wchodzą: Chyby, Baranowo oraz część Przeźmierowa. Szczegółowa mapa poniżej. Rozporządzenie w tej sprawie: http://edziennik.poznan.uw.gov.pl/#/legalact/2019/6980/

Do kiedy strefa będzie zapowietrzona?
Tego nie wiadomo. Nadal trwają kontrole pasiek. Gdy się zakończą bez wykrycia kolejnego ogniska, alarm zostanie odwołany.
Są kłopoty ze skontaktowaniem się z niektórymi właścicielami pasiek. Każda pasieka i ul powinny być zarejestrowane. Także koniec działalności pszczelarskiej powinien być zgłoszony w urzędzie. Tymczasem część pszczelarzy nie prowadzi już działalności i nie zgłosili tego, lub nie ma aktualnych danych (np. danych kontaktowych) i nie można szybko skontrolować wszystkich zgodnie z prawem.

Jakie działania są podejmowane, aby teren odpowietrzyć?
Z reguły choroby tej się nie leczy. Po wykryciu jej w ulu najczęściej zabija się całą rodzinę pszczelą i pali ul. W niektórych przypadkach można rodzinę pszczelą przenieść do nowego ula.

Jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się zgnilca?
Człowiek postronny nie może nic zrobić. Chorobę roznoszą same pszczoły. Duży wpływ na to, w jakich warunkach żyją te owady mają pszczelarze. Jeśli zachowują maksymalną higienę w ulu, bakteria może znacznie wolniej się rozprzestrzeniać.

Agnieszka Wilczyńska

Zgnilec amerykański w Poznaniu i okolicach
Kategoria: