Autobusy gminne – okiem mieszkańca

Jako mieszkańcy Gminy uznaliście zapewne Państwo posiadanie samochodu (lub dwóch) za konieczność – w końcu jakoś trzeba zawieźć dzieci do przedszkola, szkoły i na zajęcia dodatkowe, do lekarza i ośrodka kultury. Przez lata mieszkania na terenie Gminy spostrzegliście, jak bardzo wzrósł ruch na drogach i codziennie pokonujecie samochodem kilkadziesiąt kilometrów, a wydatki na paliwo uznajecie za oczywiste. W końcu po to jest samochód, żeby nim jeździć. Czy tak jest w istocie?

Przeprowadźmy eksperyment: mieszkacie w Sierosławiu, o 17 macie wizytę u lekarza w Tarnowie,  postanawiacie być eko i skorzystać z komunikacji publicznej. Wsiadacie w autobus w o godzinie 1535 i tuż przed 16 jesteście na miejscu. Wizyta będzie trwać do 17.30 do 18.49. Wsiadacie w autobus, szybka przesiadka w Przeźmierowie i już po godzinie jesteście z powrotem. Cała wycieczka zajmie raptem 4 godziny. A może z Lusówka chcecie wysłać dziecko na korepetycje do Przeźmierowa we wtorek na 1730? Wsiada autobus o 1528 i z jedną przesiadką dociera na miejsce o 1618, o 1830 kończy korepetycje, po niecałych 45 minutach wsiada w autobus i już na 2030 jest w domu, też z przesiadką.

Oczywiście, nikt przy zdrowych zmysłach nie rezerwuje 4 czy 5 godzin na załatwienie sprawy w sąsiedniej wsi, tylko rad nierad wsiada w auto i jedzie. Nie zmienia to faktu, że oferta komunikacji publicznej w gminie nie odpowiada potrzebom mieszkańców, a przez władze Gminy traktowana jest jako zło konieczne. To nieodpowiedzialna polityka. Gmina nie może oferować do sprzedaży 11.000 działek budowlanych – czyli przyjąć ok. 20.000 mieszkańców (za „Strategią rozwoju gminy” z 2009 roku, tabela 38) bez zrewidowania swojej polityki transportowej. Autobusy są zbyt duże i jeżdżą zbyt rzadko. Wypuszczenie na trasy mniejszych pojazdów jeżdżących w półgodzinnym takcie, przy skoordynowaniu rozkładów umożliwiających dogodne przesiadki, bez objeżdżania połowy gminy podczas jednego kursu sprawi, że mieszkańcy będą mogli realnie rozważać korzystanie z komunikacji gminnej do codziennych podróży. W innym razie nawet przystąpienie do systemu PEKA nie zmieni niczego w użyteczności gminnych autobusów. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do ustawowych zadań własnych gminy i może być realizowane znacznie lepiej, niż ma to miejsce obecnie w Tarnowie Podgórnym. Co jeszcze mogłoby zrewolucjonizować komunikację w gminie – przy następnej okazji.

Marek Strzelecki, artykuł nadesłany

Kategoria: