Wywiad z Tadeuszem Czajką, Wójtem gminy Tarnowo Podgórne

Na rozmowę z Wójtem Gminy Tarnowo Podgórne zaprasza Agnieszka Wilczyńska i Magdalena Kubiak-Skrzypczak.

Agnieszka Wilczyńska, Magdalena Kubiak - Skrzypczak: Gmina Tarnowo Podgórne jest wyjątkowa, przyciąga przedsiębiorców. Na pewno zasługa w tym samorządu. Jak Państwo odnieśli ten sukces?
Tadeusz Czajka: Składa się na to wiele czynników. Pierwszym z nich jest renta położenia. Położenie blisko dużego ośrodka miejskiego, będącego zapleczem w każdej dziedzinie, ma znaczenie. Jednak moim zdaniem najważniejszą wartością są ludzie. To oni są motorem rozwoju naszej Gminy.
Mieszka u nas wiele przedsiębiorczych osób, czego dowodem jest liczba podmiotów gospodarczych – ponad 5 tysięcy. Co więcej, wg Forbes’a zajmujemy drugie miejsce w kraju wśród miejscowości do 50 tys. mieszkańców pod względem przyrostu liczby podmiotów gospodarczych.
Warto podkreślić odwagę, jaką wykazały się władze gminy w latach 90-tych, kiedy Gmina miała jeszcze charakter rolniczy. Aby przeznaczyć pola pod inwestycje trzeba było przekonać ludzi do słuszności tej wizji. To było naprawdę awangardowe na tamte czasy myślenie. Liderem zmian był pierwszy wójt Waldy Dzikowski. Czas pokazał, że podjęte przez niego decyzje były korzystne: przybyło do nas wiele zagranicznych firm, a przy nich rozwinęło się wiele firm polskich. Zakładano także małe działalności gospodarcze, świadczące usługi dla tych dużych. Do dzisiaj kapitał wciąż do nas przypływa.

Uważa Pan, że administracja powinna sprzyjać przedsiębiorcom – tym, którzy napędzają gospodarkę. Na poziomie krajowym nie jest obecnie najlepiej, PKB spada. Czy w Tarnowie wyhamowanie gospodarki także jest wyczuwalne?
Przechodziliśmy już różne trudne momenty w gospodarce. Kiedy wszyscy z niepokojem patrzyli na wskaźniki, np. w 2009 roku, my spotykaliśmy się z przedsiębiorcami, organizowaliśmy dla nich szkolenia i warsztaty.
Zdajemy sobie sprawę, że na wielkość naszego budżetu duży wpływ ma kondycja przedsiębiorstw. Obecnego spowolnienia jeszcze nie odczuwamy, niemniej nie ukrywam, że niepokoi nas ta sytuacja.

Jaka jest dzisiejsza kondycja finansowa Gminy?
Bardzo dobra. Potwierdzeniem tego faktu jest chociażby decyzja Ministra Finansów o wysokości tzw. podatku „janosikowego”: w przyszłym roku zapłacimy 17 mln zł, podczas gdy w tym płaciliśmy 11,7 mln. Spodziewaliśmy się wzrostu, bo nadwyżka budżetowa za 2015 rok była rekordowa – wynosiła 26 mln zł. Nadwyżka cieszy, ale taki wzrost podatku już mniej.

Czy za 2016 rok również jest przewidywana nadwyżka budżetowa?
Tak, co roku mamy wzrost, ale nie spodziewamy się tak dużego jak rok temu.

Na co Państwo ją przeznaczą?
O tym będziemy decydować w marcu, gdy podsumowany zostanie stary rok. Zwykle wolne środki są włączane w pulę budżetową, przeznaczoną na inwestycje.

W tym roku mija 10-lecie Pana na stanowisku Wójta. Trudno więc oceniać w Pana przypadku jedną kadencję.  Co uważa Pan za sukces całego tego okresu, czego nie udało się zrealizować, co wciąż czeka na realizację?  
Najbardziej obiektywny obraz pokazują liczby: gdy obejmowałem stanowisko budżet gminy wynosił 80 mln zł, teraz na 2017 rok planujemy 190 mln zł. Uważam, że Gmina Tarnowo Podgórne ma wiele zasobów i atutów. W skutecznym zarządzaniu samorządem chodzi o umiejętne ich wykorzystanie. Dlatego poszukuję wciąż nowych możliwości do rozwoju naszej Gminy pilnując, by był to rozwój zrównoważony.
Moim autorskim pomysłem są Tarnowskie Termy. Działania były podejmowane od 2008 roku:  przygotowaliśmy dojazd dzięki wybudowaniu ronda im. Lecha Wałęsy i zachodniej obwodnicy Tarnowa. Następnie zakupiliśmy grunt od lokalnego rolnika, co było kluczowe dla realizacji naszych planów.

Dla poniesienia konkurencyjności przyszłego obiektu założyliśmy, że powinniśmy bazować na wodzie termalnej. Jestem z wykształcenia geologiem, wiedziałem, że w latach 70-tych w okolicy Tarnowa Podgórnego wykonywano odwierty w poszukiwaniu gazu i ropy naftowej, a z przeprowadzonych analiz wynikało, że wody termalne tutaj są. Do końca niewiadomą były parametry źródła – całe szczęście pozytywnie nas zaskoczyły.

Zwieńczeniem tego projektu będzie powstanie Termalnego Parku Zdrowia, w którym działalność o charakterze leczniczym lub rekreacyjnym prowadzić będą inwestorzy prywatni. Do dyspozycji jest 8 ha. W styczniu rusza budowa Centrum Medyczno-Rehabilitacyjnego (ok. 3 tys. m2 powierzchni użytkowej). Wszystkie obiekty mają być architektonicznie spójne z Tarnowskimi Termami.

Kiedy obejmowałem stanowisko Wójta największym wyzwaniem była budowa dróg. W pierwszej kadencji  zrealizowaliśmy 27 zadań drogowych w samym Przeźmierowie. Jednak potrzeby w tym zakresie są nadal spore. Mieszkańcy często budują domy w systemie gospodarczym, jak na przykład w Lusowie czy Lusówku. Do nas należy wybudowanie tam dróg i sieci kanalizacyjnych. Ale inwestycje takie są bardzo kosztowne, a liczba mieszkańców takiego osiedla zbyt mała, by potraktować te zadania priorytetowo i je zrealizować poza kolejnością. Przy zabudowie deweloperskiej jest łatwiej, ponieważ to inwestor zapewnia infrastrukturę.

Dzisiaj podstawowe problemy infrastrukturalne są systematycznie rozwiązywane. Chciałbym się teraz skupić na zachęcaniu mieszkańców do większej aktywności lokalnej. Mamy już ok. 60 organizacji pozarządowych i na współpracę z nimi wydajemy rocznie już 2 mln zł. Ale jestem przekonany, że nadal jest w nas wiele potencjału do działania. Najnowszym sposobem aktywizacji jest Budżet Inicjatyw Społecznych –  ponad 1100 oddanych głosów świadczy o zapotrzebowaniu mieszkańców na tego typu propozycje.

Jak odpowie Pan na krytykę, że np. Tarnowskie Termy były fanaberią czy że powinny być w innej lokalizacji?
Przygotowania do tej inwestycji trwały latami, a pytania o jej sens pojawiły się już na samym początku. Jednocześnie jednak mieszkańcy wyrażali poparcie dla tej idei, co potwierdzały wyniki cyklicznych badań opinii publicznej. Dziś inwestycja jest niekwestionowanym sukcesem, a mieszkańcy i goście spoza Gminy są zadowoleni. To jest największa inwestycja gminna – uważam, że za jakość, która nas bez wątpienia wyróżnia, warto zapłacić.

Na jakim etapie jest konflikt mieszkańców z właścicielem fermy norek w Baranowie?
Kierowanie do mnie pytań o ten konflikt nie jest uzasadnione. Właściciel fermy jest tak samo uprawnionym obywatelem jak ci, którzy stoją po przeciwnej stronie. Gdyby nie chciał rozmawiać, nikt nie miałby wpływu na niego. Prowadzi gospodarstwo kilkadziesiąt lat. Tyle, że on jest w mniejszości. Jeśli działa poza prawem, to niech zajmą się tym odpowiednie organy. Ale nie może się to odbywać na zasadach linczu.
Obserwuję ten konflikt. Próbuję przekonać właściciela fermy, aby zakończył tu działalność, bo w całym Baranowie planowana jest zabudowa mieszkaniowa. Mam nadzieję, że w 2017 roku dojedziemy do porozumienia. Proszę pamiętać, że Wójt nie jest szeryfem, który wyrzuca ludzi, a osobą rozmawiającą, szukającą kompromisu.

Wójt Rokietnicy na spotkaniu z mieszkańcami zapowiedział, że jest za starym przebiegiem linii autobusowej nr 832. Ta linia była mocnym punktem nowej siatki połączeń Tarnowa Podgórnego z Poznaniem. Co teraz?
To prawda. Ostatnie wydarzenia na pograniczu naszych gmin psują trochę wzajemne relacje, więc w części musimy skorygować przebieg nowych linii. Cieszę się, że połączenie z dworcem PKP w Rokietnicy jednak zostaje.

Tarnowo opowiada się przeciwko likwidacji gimnazjów. Reforma edukacji, nie wiadomo wciąż w jakim kształcie, na pewno jednak zostanie przeprowadzona, czy w budżecie zabezpieczono środki na reformę?
Na ten moment nie analizowaliśmy jeszcze finansowych skutków zmian, jakie musiałyby być  wprowadzone. Czekamy na ostateczne decyzje w tej materii, bo protesty się mnożą.
Moim zdaniem edukacja w naszej Gminie jest bardzo dobrze zorganizowana: dzieci mają dobre warunki w placówkach, szkoły mogą pochwalić się wysokim poziomem nauczania. Dla nas reforma jest niekorzystna. Odbije się negatywnie na szkołach, uczniach, nauczycielach. Reforma powinna być przecież rozłożona na wiele lat.
Pracujemy nad zminimalizowaniem złych skutków zmian, w tym celu w Urzędzie powołany został specjalny zespół. Zmiany będą konsultowane z lokalnymi społecznościami. Spotykam się z nauczycielami i rodzicami w poszczególnych szkołach. Z drugiej strony wprowadzenie zmian w systemie edukacji może pozwolić na zorganizowanie szkół zawodowych w Gminie – w tej kwestii możemy bazować na duchu przedsiębiorczości i naszej dobrej współpracy z przedsiębiorcami.

Jak się rządzi w takiej wyjątkowej gminie?
Zarządzaniem zajmuję się prawie od początku mojego życia zawodowego – po przeprowadzce do Jankowic w 1990 roku rozwijałem własną firmę, specjalizującą się w budowie drewnianych schodów. Wcześniej przez 14 lat kierowałem zespołem, pracując w Przedsiębiorstwie Badań Geofizycznych. Od 1994 roku działam w samorządzie lokalnym, od 2006 roku jestem wójtem. Mogę śmiało powiedzieć, że instytucją publiczną zarządza się najtrudniej. Niemniej ta praca przynosi ogromną satysfakcję, bo realizowane działania są tu namacalne i mają duży zasięg. Co prawda wymagają bardzo dużego zaangażowania – praktycznie nie mam wolnych wieczorów ani weekendów.
 

Czy uważa Pan, że każdy samorządowiec powinien mieć doświadczenie przedsiębiorcy?
Jak najbardziej. Znajomość oczekiwań biznesu i  realiów urzędowych jest najkorzystniejszym połączeniem dla podejmowania decyzji samorządowych. To najlepsze doświadczenie, jakiego można sobie życzyć u włodarza.

Czy będzie Pan kandydował w kolejnych wyborach samorządowych?
Dopiero mamy połowę kadencji – mam jeszcze czas na podjęcie takiej decyzji.

Jak się Panu udaje łączyć pracę włodarza, życie rodzinne i pasje.
Jak ze wszystkim, gdy przyjrzeć się mojemu życiorysowi, jest to proces. Nic się nie zdarzyło gwałtownie i przypadkowo. Niestety takie zaangażowanie na rzecz społeczności lokalnej odbywa się kosztem rodziny. Na pewno jest mi teraz łatwiej: mam już dorosłe dzieci, a i żona zaakceptowała mój tryb pracy. Ale urlop raz w roku jest obowiązkowy – w ten sposób ładuję akumulatory do działania!

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Rozmowa została przeprowadzona 24.11.2016r. w Urzedzie Gminy Tarnowo Podgórne.

Wywiad z Tadeuszem Czajką, Wójtem gminy Tarnowo Podgórne
Kategoria: