Od stycznia drożej na Termach

Tarnowskie Termy to nowoczesny kompleks basenowo – rekreacyjny. Trzyma jakość, ale czy to uzasadnia wzrost cen. Zdrożały wszystkie usługi na basenie (naliczanie godzinowe, sauny, zajęcia grupowe w Akademii Pływania). W najpopularniejszych godzinach czyli popołudniowych i wieczornych godzina korzystania z basenów wzrosła prawie o 19% z 16,- do 19,- zł.

Dla porównania w sucholeskim parku wodnym Octopus godzina po południu kosztuje 15,50 zł, w Poznaniu na Posnanii 10,- zł czy na Chwiałce 12,- zł.

Zapytana o podwyżkę Pani Anita Stellmaszyk, prezes Tarnowskich Term wyjaśnia:
Ceny od otwarcia obiektu w maju 2014 r były nie zmieniane. Podwyżka wynika w dużym stopniu ze wzrostu kosztów nie zależnych od nas:
- ustawowa zmiana (podwyższenie) minimalnej godzinowej stawki wynagrodzenia- dwukrotnie 1 raz w styczniu 2016, drugi raz w styczniu 2017. Tym samym podwyższyły się koszty zatrudnienia ratowników, instruktorów, serwisu sprzątającego i technicznego.
- wzrost ceny wody i ścieków
- wzrost ceny energii elektrycznej ( zakupu energii dokonujemy wraz z grupą zakupową w ramach zamówienia publicznego z miastem Poznań, pomimo uzyskania korzystnej hurtowej ceny energii jest ona droższa o ok 3% w stosunku do roku 2016.
Analizując ceny w okolicznych obiektach, podwyżka została skalkulowana na minimalnym poziomie umożliwiającym utrzymanie płynności finansowej.

Wyprzedzę jeszcze kolejne pytanie...
W naszym obiekcie nie ma możliwości oddzielenia basenu sportowego od części rekreacyjnej a tym samym wprowadzenia taryfy obejmującej wyłącznie korzystanie z basenu sportowego. Gdy czynny jest cały obiekt-czyli otwarte szatnie basenu rekreacyjnego klienci swobodnie poruszają się w dowolnie wybranej strefie bez możliwości jej wydzielenia. Taka sytuacja jest możliwa wyłącznie do godziny 9.00 rano, gdy baseny rekreacyjne są zamknięte. Wtedy proponujemy bilet na basen sportowy w cenie 9.00 zł (w cenniku pozycja ,,taniej z rana”). W naszej ofercie posiadamy tylko jeden basen sportowy a jego obłożenie jest naprawdę duże, szczególnie późnym popołudniem, kiedy odbywają się zajęcia nauki i doskonalenia pływania. Tarnowskie Termy to przede wszystkim bogata oferta basenów rekreacyjnych z wodą termalną. Basen sportowy stanowi dopełnienie tej oferty i tak został zaprojektowany, że w połączeniu z rekreacją- dostępną w jednym bilecie z tego samego miejsca daje możliwość krótkiego treningu w trakcie pobytu w Termach.
Dla klientów, którzy systematyczne korzystają z naszego obiektu przygotowaliśmy karnety – karty przedpłacone. Posługując się karnetem można uzyskać dodatkowe środki przy każdym doładowaniu a tym samym obniżyć cenę biletów nawet o 50 zł
.”

Nowy cennik na http://tarnowskie-termy.pl/cennik.

Agnieszka Wilczyńska

Cenniki Tarnowskich Term (stary i nowy) Fot: fb.com/gminadopiewo
Kategoria: 

Komentarze

Na Malcie w Termach wieczorami mogę pływać na basenie za 9 zł za godzinę. Pani prezes z Tarnowa dość mętnie uzasadnia tak wysoki poziom cen. Domyślam się, że skoro ostatnimi czasy parking był pełen a ruch na basenie spory, to pojawiła się okazja do podwyżek. Warto jednak pamiętać że jak wszędzie istnieje pewna granica, po przekroczeniu której ta decyzja o kosmicznej stawce 19zł/h może okazać się dla spółki bardzo bolesna. Polecam redakcji Pulsu sprawdzić jak wygląda nadzór nad spółką, której właścicielem w 100% jest gmina. Nie będzie niespodzianki, że wynik finansowy jest ujemny bo tak to wygląda praktycznie w całej Polsce. Jednakże uważam, że istnieje możliwość oddzielenia strefy basenu sportowego od reszty, co pozwoliłoby na wprowadzenie odrębnej taryfy sportowej. To kwestia dobrej woli, której obecnie brakuje.

Przyjemności na Termach rzeczywiście nie należą do najtańszych; podobnie nauka pływania w Akademii. No niestety, nie bardzo jest w okolicy konkurencja... Do jakości świadczonych usług nie mam większych uwag, poza dwoma pierdołami: 1. Obecnie rodzice odbierający dziecko z Akademii Pływania dostają 20-minutowe wejściówki na zaprowadzenie i odebranie dziecka z zajęć. Z doświadczenia wiem, że w okresie zimowym te 20 minut - zwłaszcza w przypadku długich włosów u dzieciaków - nie wystarczy, również dlatego, że zdarzają się kolejki do natrysków i suszarek kiedy jednocześnie kończą zajęcia wszystkie grupy. Latem nie ma problemu, ale zimą te kilka minut więcej by nie zaszkodziło. 2. Drzwi w szatniach sportowych. Niestety, nie jesteśmy nauczeni - jako społeczeństwo - zamykania drzwi za sobą, przez co notorycznie szatnie otwarte są na oścież. Pomijając kwestie przeciągów, to dosyć niekomfortowe, kiedy podczas przebierania się w szatni jesteśmy oglądani przez wszystkich przechodzących korytarzem. Wystarczy zamontować samozamykacze, po 100 złotych sztuka... Albo chociaż dać na drzwiach naklejki "Proszę o zamykanie drzwi", zapewne po 50 groszy od sztuki... Po frekwencji można wnosić, że nawet większy basen sportowy miałby wzięcie. Ja przestałem chodzić na basen sportowy z powodu tłoku. No nie da się komfortowo (a za takie pieniądze tego właśnie oczekuję) popływać, bo tory są przepełnione. Więcej - nawet na Akademię Pływania dla dzieci trudno się dostać. Moje dziecko chodzi już drugi rok, i mieliśmy nielichy problem z zapisami na kolejny semestr, i to mimo, że teoretycznie pierwszy tydzień zapisów jest przeznaczony dla obecnych kursantów. Może skoro TT okazały się byc takim sukcesem, to warto by pomyśleć o ich rozbudowie? Wydaje się, że na sukces są skazane - w naszej okolicy, po zachodniej stronie Poznania, nie bardzo jest alternatywa.