Kobiety w Powstaniu Wielkopolskim

27 grudnia świętujemy początek Powstania Wielkopolskiego, dzięki któremu Wielkopolska powróciła do Rzeczpospolitej po 100 latach zaboru.

Oficjalnie przyjmuje się, że iskrą rozpoczynjącą Powstanie Wielkopolskie był przyjazd do Poznania 26 grudnia i płomienna mowa w Hotelu Bazar Ignacego Jana Paderewskiego. Powstanie wybuchło dzień później 27 grudnia, a działania powstańców były skoordynowane i zaplanowane. Wielkopolanie wszak od lat szykowali się do niego.

W naszej części Polski postaci bohaterów tamtych czasów takich jak Ignacy Jan Paderewski czy generał Józef Dowbor Muśnicki, przedstawiać nie trzeba. Mało jednak mówi się o roli kobiet w Powstaniu, które nie brały udziału w walkach na pierwszej linii frontu, ale były zaangażowane w służbach sanitarno – medycznych, w organizacja żywienia i zaopatrzenia, w łączności, zwiadzie powstańczym czy w pracach na zapleczu działań wojskowych.

Przed Powstaniem
Aby jakakolwiek inicjatywa miała szansę powodzenia musi być dobrze zaplanowana. Tak też było z Powstaniem Wielkopolskim. W obcym kraju, pod zaborem niemieckim, w atmosferze nachalnej germanizacji i braku wolności, to głównie w zaciszu domowym lub w mniej lub bardziej nieoficjalnych i tajnych organizacjach rzesze Polaków nie dały naszej ojczyźnie zginąć. Nauczano języka polskiego, przypominano polskie tradycje, obyczaje i dbano o nasze korzenie.

Bardzo ważnym elementem tego, że tej części Polski nie udało się zgermanizować był właśnie dom rodzinny. To kobiety, matki - polki odgrywały najważniejszą rolę w wychowaniu dzieci, nauki języka polskiego, kultywowaniu wiary katolickiej, dbaniu o symbole narodowe. Czytały dzieciom polskich klasyków, dbały o pamięć Polski przedrozbiorowej. To one wychowywały przyszłych powstańców.

Kobiety coraz liczniej angażowały się w działalność społeczną i rozwijające się polskie organizacje, gdzie nabywały umiejętności niegdyś zarezerwowane dla mężczyzn. Kobiety, choć wciąż nie tak licznie jak panowie, brały czynny udział w szkoleniach i działaniach organizowanych między innymi przez:
- Koła Ziemianek – małe, lokalne organizacje kobiece, głównie przy bogatszych domach kultywujące i uczące polskich tradycji;
- Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, które pod przykrywką rozwijania ducha sportowego szkoliło przyszłych powstańców;
- drużyny skautowe, także przysposabiały młodych ludzi do zbrojnych działań;
- Czerwony Krzyż, tu uczyły się pomocy medycznej i sanitarnej;
- organizacje kulturalno- oświatowe, np. Koła Śpiewacze, Towarzystwa Czytelni Ludowych czy Towarzystwo Przyjaciółek Wspólnego Nauczania;
- organizacje opiekuńczo – sanitarne, dziś nazwane by były działalnością charytatywną, czyli pomocą osobom w złym położeniu materialnym i zdrowotnym;

Kobiety szkoliły się z chęcią rozwoju osobistego, ale bardzo często przyświecał im cel, że swoje umiejętności już niebawem wykorzystają w walce o niepodległość.

W wielu zwykłych polskich domach, nie utrwalonych w kronikach, trwały tajne nauczania, potajemne spotkania przedpowstańcze, szycie sztandarów, flag, dozbrajanie, przechowywanie broni czy zwykła pomoc dezerterom z niemieckiej armii. To kobiety organizowały, czatowały i dbały o poufność misji.

Kobiety w Powstaniu
Udział Kobiet w Powstaniu Wielkopolskim był znaczący i to w różnych formach. Głównie brały udział w działalności służb pomocniczych i cywilnych. Do wojska kobiet nie brano, z zasady nie walczyły na linii frontu, ale można znaleźć także świadectwa, że dzielnie spisywały się na polu bitwy np. pod obstrzałem dostarczając wojskowym amunicję (np. w walce o Rakoniewice).

Najczęściej spotkać kobiety można było:
- w służbach sanitarnych i szpitalnych. Pełniły role sanitariuszek, pielęgniarek, organizatorek czy pracownic szpitali. Były wszędzie, gdzie tylko toczyła się walka powstańcza. Angażowały się panie w każdym wieku i z różnych środowisk społeczno – zawodowych, bogate i biedne.
- w organizacji żywienia i zaopatrzenia. Już od pierwszych godzin Powstania na ulicach Poznania pojawiały się garkuchnie, najczęściej serwujące zupę dla Powstańców. Kuchnie były mobilne, ale i nie rzadko posiłki wydawano w prywatnych domach. W zdobyciu żywności dla Powstańców pomagało całe społeczeństwo. Produkty żywnościowe były przekazywane ze wsi do miasta, Wielkopolanie nie szczędzili swoich prywatnych pieniędzy na wsparcie powstańców.
- w służbach łączności i zwiadu powstańczego. W okresie Powstania sieć telefoniczna była słabo rozwinięta. Najczęściej była w rękach niemieckich, dlatego ważne było umiejętne korzystanie z niej w konspiracji. Łączniczki pracując w niemieckiej administracji przekazywały tajne informacje naszym dowódcom. Często zwiadu dokonywały także dzieci, które doskonale znając język niemiecki mogły podsłuchiwać i niepostrzeżenie przemieszczać się.
- na zapleczu cywilnym, które zapewniało prawidłowe funkcjonowanie służbom powstańczym. Mowa tu o duchowym wsparciu, ale także często kobiety inicjowały powołanie nowych oddziałów, drużyn, prowadziły ewidencje, spisy, organizowały zaopatrzenie, szyły sztandary, plagi, mundury, poleskie odznaki, organizowały, ukrywały i dostarczały - jak była taka potrzeba – nawet ludzi i broń. Powstańcy nie od samego początku nosili polskie mundury, najpierw przerabiano pruskie mundury.

Kobiety były wszędzie tam, gdzie mogły pomóc, gdzie mogły działać, często narażając bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.

Ich działalność w Powstaniu Wielkopolskim jest jednak słabo udokumentowana. Znacznie więcej opracowań dotyczy mężczyzn, dowódców, strategii, bitew… Działalność kobiet była oczywista, najwięcej o szczegółach ich działań dowiadujemy się jednak ze wspomnień spisywanych po latach, nie z oficjalnych dokumentów.

Stulecie wybuchu Powstania Wielkopolskiego to dobra okazja, aby wspomnieć o wszystkich bohaterach tych czasów ale i kobietach, które często są pomijane we wspomnieniach.

 

Agnieszka Wilczyńska na podstawie książki Anny Barłóg „Udział kobiet w Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919”, Poznań 2008

Mural Lusowo
Kategoria: